lutego
Fajczarska uczta
Żaden z 16 uczestników zebrania klubowego, które odbyło się w dniu 12 lutego nie przeczuwał niespodzianki jaką przygotował jeden z seniorów klubu, Bogdan Galusiński. Niepozornie wyglądająca 200 gramowa puszka tytoniu wywołała prawdziwą sensację. Szczególnie spontanicznie zareagował klubowy ekspert od tytoni Krzysztof Woźniak.
Na nieco tknętej patyną czasu, ale hermetycznie zamknietej puszce, z nie uszkodzoną banderolą widniała cena 31 DM. Tym cudem okazał się duński tytoń Poul Stanwell Jubillee My Own Blend. Doskonała mieszanka, znana starszym fajczarzom, składajaca się z tytoni Black Cavendish, Virginni oraz z tytoni typu Orient, ale bez Latakii, co w mieszankach aromatycznych jest rzadkością. Bogdan nabył ten tytoń w Niemczech podczas wyjazdu ekipy klubowej na Mistrzostwa Północnych Niemiec 13 kwietnia 1985. Każdy z obecnych miał okazję nabić sobie do pełną fajeczkę i uraczyć się nie tylko smakiem tytoniu ale rownież relacjami uczestników eskapady z socjalistycznej Polski za “żelazną kurtynę”. Fundatorowi fajczarskiej uczty również było przyjemnie.

