rpkf.org

Oficjalny serwis Rady Polskich Klubów Fajki

  • Odliczamy:

  • Aktualnie on-line:

  • Statystyka:

    • Stronę odwiedzono już 3343 razy, w tym 38 w dniu dzisiejszym.
    • Korzystasz z na , łacząc się z 38.107.191.119.
28
paź

PC Warszawa zaprasza na spotkanie z prof. Słonimskim

Warszawski Klub Fajki zaprasza na spotkanie z Profesorem Piotrem Słonimskim – światowej sławy genetykiem, wielkim miłośnikiem fajki.
Cytując za Wikipedią:
„genetyk, profesor, twórca genetyki mitochondrialnej.
Uczył się w Gimnazjum Batorego, później na tajnych kompletach studiował medycynę. Podczas okupacji był żołnierzem Armii Krajowej w stopniu podchorążego. Walczył w Powstaniu Warszawskim .Po wojnie wyemigrował do Francji z powodu represji za przynależność do AK. Członek Akademii Nauk we Francji i najmłodszy dyrektor francuskiego laboratorium biologicznego. Przyjmowany jest za twórcę genetyki mitochondrialnej. Przez długi okres czasu był także dyrektorem Centrum Genetyki Molekularnej w paryskim CNRS. Nazywany papieżem genetyki mitochondrialnej. Jest zagranicznym członkiem Wydziału II – Nauk Biologicznych PAN oraz Wydziału IV – Przyrodniczego PAU. Za osiągnięcia naukowe otrzymał Nagrodę Prezesa Rady Ministrów.”

Robert Jarocki w swojej książce ?Genetyk i historia – opowieść i Piotrze Słonimskim? (Rosner & Wspólnicy, Warszawa 2003, s 8,9) wspomina o relacji Profesora do fajki:
„[?]
Dla wielu ludzi, nie znających bliżej Piotra Słonimskiego, bo tylko spora­dycznie spotykających go przy okazji różnych zjazdów na szerokim świecie lub w Polsce – to pan nieustannie palący fajkę, coś przy niej ciągle manipulujący, szukający a to zapałek, a to metalowego szpikulca do upychania tytoniu. Jednym słowem Słonimski bez fajki – nie istnieje. I możliwość jej palenia przesądza nie­raz o wszystkim.
Dwa przykłady z ostatnich kilkunastu miesięcy. W 2001 roku odbywało się sympozjum w Sztokholmie, miał tam zaplanowany referat. Przyleciał w przeddzień wieczorem. Zgłosił się do jednego z najbardziej luksusowych hoteli, gdzie organizatorzy zjazdu zarezerwowali dla niego i z góry opłacili wspaniały, reprezentacyjny apartament. Wszystko było w porządku aż do momentu, gdy dowiedział się, że w apartamencie nie wolno palić… Poprosił więc w recepcji o znalezienie mu innego skromniejszego pokoju, w którym mógłby palić fajkę. Okazało się, że takim nie dysponowano. Było już bardzo późno, zbliżała się dwunasta w nocy, nie uśmiechało mu się szukać szczęścia w innych hotelach bez pewności, że gdzie indziej pozwolą mu palić. Błagał więc szefa recepcji o byle jaki pokój, żeby mógł się przespać przed czekającym go następnego dnia o 8.30 referatem. Recepcjoniści luksusowego hotelu, widząc rozpacz na jego twarzy, starali się jakoś pomóc. Po trwających w nieskończoność poszukiwa­niach, sumitując się i czerwieniąc z zażenowania, powiedzieli: ?Panie profeso­rze, wstyd nam panu ten pokoik zaproponować, ale to jedyne pomieszczenie, które możemy panu zaoferować z przyzwoleniem na palenie tytoniu”. Zapro­wadzono go do pokoiku z prysznicem, w podziemiach hotelu, służącego za przebieralnię dla pokojówek hotelowych z dyżurną, w miarę potrzeby, sypialenką. Stało tam olbrzymie staroświeckie łoże, chyba jeszcze z czasów Karola XIV służące osadzonemu przez Napoleona na tronie królów Szwecji marszał­kowi Francji Jeanowi Bernadotte. Słonimski z rozkoszą wlazł pod przykrywa­jące to łoże bety, wypalając fajkę przed zaśnięciem. A gdy budził się w tym po­mieszczeniu, zaraz zapalił ją od nowa. Za ten pokoik (ekwiwalent niewykorzy­stanego apartamentu) organizatorzy na pewno nielicho zapłacili…
W następnym, 2002 roku, Słonimskiego zaproszono ze specjalnym wykła­dem do Santa Barbara w Kalifornii. Miał otrzymać wspaniale honorarium. Or­ganizatorzy opłacili apartament w hotelu położonym tuż przy plaży nad Pa­cyfikiem oraz bilet na przelot pierwszą klasą Paryż – San Francisco – Paryż. Wszystko było omówione, ale Słonimskiego coś tknęło, żeby zapytać w trak­cie rozmowy telefonicznej o możliwość palenia fajki. Odpowiedziano mu, że to niemożliwe, w całym bowiem hotelu obowiązuje absolutny zakaz palenia tytoniu!
- No dobrze – powiedział – ale ja muszę wypalić fajkę, gdy będę się przygo­towywał do wykładu, robiąc notatki w swoim komputerze, gdzie mam to robić?
- Na plaży – tam wolno palić!
Wobec takiego dictum Słonimski zrezygnował z zaproszenia i honorarium.
[?]”
Spotkanie odbędzie się w Instytucie Biochemii i Biofizyki, przy ul. Pawińskiego 5a, w kawiarence na parterze. W związku z tym, że jest to spotkanie zamknięte, proszę o telefoniczny kontakt z moją osobą chętnych do wzięcia udziału. (0604131474)
 
Zbigniew Filipek

© Copyright 2010 rpkf.org. All rights reserved.
Design and hosting by e-tommy.info · Powered by WordPress · XHTML · CSS · Zaloguj się